Logopedo, nie poddawaj się! Weź “urlop”

Przychodzi do Ciebie dziecko. Rozmawiasz z rodzicami, obserwujesz, sprawdzasz, diagnozujesz, oceniasz, układasz plan terapii i zaczynacie działać. Mija miesiąc, dwa, pół roku – ćwiczycie dzielnie, systematycznie, dziecko współpracuje, krok po kroku realizując zadania, ale .. terapia stoi w miejscu. Efekty nie są zadowalające, czasem wręcz minimalne, a Tobie kończą się już pomysły. Znasz to? Tak? Ja też znam..
Zdaję sobie sprawę, że terapia logopedyczna musi trwać (pisałam o tym m.in. tutaj), że potrzeba czasu by nauczyć dziecko nowych nawyków, że każdy malec ma własne predyspozycje, że ważna jest praca w domu. A jednak w mojej głowie pojawia się głos zwątpienia..

Czy aby na pewno diagnoza jest trafna? Czy aby na pewno plan terapii jest właściwy? Czy aby na pewno sposób pracy jest dostosowany do możliwości dziecka? Czy aby na pewno moja wiedza i doświadczenie pozwalają na to, by terapię prowadzić? Czy aby na pewno idę właściwą drogą? Czy aby na pewno wszystko robię dobrze?

Przychodzi czasem taki moment, że kompletnie nie mam pomysłu na dalszą pracę. Wyczerpałam znane mi metody i triki, próbowałam niemal wszystkiego żeby wywołać daną głoskę i… nic. Stoimy w miejscu. Dziecko się złości, bo ileż można ćwiczyć to samo, rodzice są delikatnie zaniepokojeni, bo czas nieubłaganie mija i nadal nie widać poprawy, a ja zwyczajnie nie mam już ani sił ani pomysłów. Co wtedy robić? Radę mam jedną:

Weź głęboki wdech, zrób krok w tył i zacznij od początku, albo bez obaw wycofaj się jeszcze dalej
i odpuść na chwilę sobie i dziecku
.

 

To nie znaczy, że masz zrezygnować z zajęć, przestać ćwiczyć i czekać na cud albo aż samo się zrobi. Nie! Spróbuj dać temu “urlop” – a po powrocie zacznijcie raz jeszcze, z nowym zapałem i świeżą głową.

Jak to wygląda w praktyce? Najczęściej stosuję ten sposób właśnie przy wywoływaniu głosek, kiedy praca idzie wyjątkowo opornie (z różnych względów), a dziecko jest zmęczone, znużone i sfrustrowane ciągłymi ćwiczeniami bez efektu. Przez kilka najbliższych spotkań omijam “uciążliwy” temat szerokim łukiem, nie przygotowuję ćwiczeń z nim związanych, odpuszczam ciągłe poprawianie i upominanie, a uwagę dziecka kieruję na zupełnie inne tory zmieniając plan działania. Dlaczego? żeby nabrać dystansu, spojrzeć na problem raz jeszcze, zwyczajnie odpocząć od tego co spędza nam sen z powiek i staje się niemal przekleństwem.

Czy dziecko na tym nie traci zapytacie.. uważam, że nie. Nie rezygnuję z zajęć, a zmieniam na moment ich przebieg, czasem to dwa/trzy tygodnie, czasem przerwa wakacyjna, czasem zajmujemy się czymś zupełnie innym nieco dłużej. Pozwalam nam obojgu złapać oddech i odejść od poczucia, że znów się nie uda, że kolejny raz poniesiemy porażkę. Zamieniam to na maleńkie sukcesy, na widoczny progres w innej sferze, by znów zbudować w dziecku poczucie własnej wartości, bo skoro udało się osiągnąć cel w jednym zadaniu, warto próbować ten sukces powtórzyć.

Po jakimś czasie wracamy do ćwiczeń, próbujemy usprawnić buzię, spionizować język, uzyskać wibrację albo właściwy układ warg i wywołać głoskę, przechodzimy właściwie wszystkie etapy pracy od początku i najczęściej okazuje się, że wyczekiwane “czary” właśnie się dzieją. Dziecko zapomniało o porażce, negatywne nastawienie zniknęło, ćwiczenia znów są atrakcyjne, a poczucie sukcesu niesie nas na skrzydłach do końca terapii. Uwierzcie bądź nie, u mnie to działa!



Na koniec kilka słów do logopedów zaczynających swoją pracę w zawodzie,  bo wiem że początki nie są łatwe i wiele z nas wątpi w swoje umiejętności jeśli wiedza i stosowane metody nie przekładają się na efekty w terapii.

Logopedo! Nigdy się nie poddawaj! Masz prawo wątpić, masz prawo nie wiedzieć, masz prawo zmienić zdanie, masz prawo obrać inną drogę, masz prawo przyznać się do porażki! I zrób to jeśli czujesz, że tak trzeba.
Nie bój się ryzykować, bo strach paraliżuje, a w naszym zawodzie stale trzeba iść w przód nawet jeśli ten jeden jedyny i krok kosztuje tak wiele.




Przeczytane? Fantastycznie! Dziękuję za poświęcony czas 🙂
Zapraszam Cię także na mojego FB: www.fb.com/LoogoMOWA
oraz Instagram: www.instagram.com/loogomowa
DO ZOBACZENIA <3

Udostępnij znajomym

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*