Tulula NAZWIJ I WRZUĆ – sposób na naukę pełną zabawy

Katarzyna Knopik - logopeda/ Lipiec 19, 2018/ Polecane produkty/ 0 comments

Jakiś czas temu dotarła do mnie przesyłka od Wydawnictwa Tulula. Znalazłam w niej urocze, niewielkich rozmiarów pudełka z dwiema propozycjami zabaw dla dzieciaków. Niedługo później zestaw powędrował ze mną do pracy, by poddać się ocenie najbardziej surowych testerów – dzieci.

Marka Tulula to producent edukacyjnych zabawek dla dzieci, pedagogów i terapeutów. Opinii w sieci na ich temat znajdziecie wiele, repertuar gier mają pokaźny, a sami o sobie piszą tak “(…) nasze gry są tworzone z miłości do dzieci. Tulula niesie radość, dba o edukację i sprzyja rozwojowi psychicznemu. Jesteśmy zaproszeniem do rozwijania kreatywności!” i wiele w tym prawdy.


Zestaw NAZWIJ I WRZUĆ już samym tytułem zwiastuje rewelacyjną, aktywną formę zabawy. W wersjach podstawowych dostępne są cztery warianty tematyczne: Owoce i warzywa, Ubrania, Zwierzęta egzotyczne oraz Zwierzęta leśne i wiejskie. Ot takie kolorowe obrazki jakich pełno w różnego rodzaju grach pomyślicie. Nic bardziej mylnego, bo za tekturowymi, zamykanymi na magnes kartonikami z owymi rysunkami kryję się magiczne pudełko – klucz całej zabawy. Nadal nie wiecie o co chodzi? O otwór, dziurę, okienko, skrytkę, skarbonkę zwał jak zwał 😛

Dla dziecka nauka musi odbywać się w formie zabawy, nie jesteśmy w stanie wyuczyć się schematów bez praktyki, a ta to nic innego jak aktywne działanie. I gwarantuję Wam, że absolutnie każde dziecko da się namówić na magię znikających w otchłani pralki, lasu czy wózka z zakupami przedmiotów, a jeśli jeszcze samodzielnie będzie mogło tego “zniknięcia” dokonać będzie wniebowzięte.

Każdy z zestawów serii Nazwij i wrzuć zawiera 30 żetonów z danej kategorii tematycznej, ale nie ograniczajmy się jedynie do zabaw załączonych w instrukcji. Tulula idzie krok w przód i oferuje dodatkową, mocno rozszerzoną wersję gry. Wówczas w pudełku “skarbonce” znajdziemy aż 120 żetonów z kolorowymi obrazkami, kilka pustych kółeczek, scenariusze zabaw oraz marker. A to daje nam niezliczony wachlarz możliwości.

Jak wykorzystać żetony? Przede wszystkim do ćwiczeń kategoryzacji tematycznej (docelowo mamy tutaj nabiał, ryby, owoce, warzywa, napoje, pieczywo) i atematycznej (które produkty są czerwone, a które zielone, które okrągłe, a które podłużne). Do znajdowania cech wspólnych (co ma pestki, co jest miękkie, a co twarde, co trzeba ugotować przed zjedzeniem, co można zjeść na obiad, co lubi mama, a czego nie lubi tata itp.), do wykluczania ze zbioru (gdy wśród ryb znajdzie się przypadkiem pieczywo bądź sok), do oswajania z wyglądem i smakiem (nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować czegoś nowego, rozpoznać smak i odszukać odpowiedni obrazek).

Dzięki ogromnej różnorodności produktów dziecko poznaje nowe nazwy, bogaci słownictwo, rozwija myślenie logiczne i ćwiczy koncentrację, doskonaląc przy okazji wymowę poszczególnych głosek – aż żal nie wykorzystać kartoników do ćwiczeń artykulacji lub słuchu fonemowego albo treningu czytania. Dla mnie, jako logopedy, możliwości jest mnóstwo i to cenię sobie w pomocach najbardziej. Uniwersalność.


Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*