Opowiedz mi świat. Jak wspierać umiejętności narracyjne.

Katarzyna Knopik - logopeda/ Listopad 24, 2018/ Rozwój dziecka/ 0 comments

Umiejętności narracyjne wydawać by się mogło dotyczą dzieci w wieku przedszkolnym/szkolnym i przychodzą z wiekiem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nic bardziej mylnego. Opowiadanie, opisywanie, rozbudowane odpowiadanie na pytania i budowanie pytań adekwatnie do sytuacji, przestrzeganie reguł, stosowanie zasad gramatycznych i wrażliwość na słowo to sztuka, której uczymy się systematycznie od najmłodszych lat głównie za sprawą naśladownictwa.
Dlatego tak wiele w środowisku logopedów mówi się o tzw. kąpieli słownej czyli otaczaniu dziecka słowem mówionym w każdej możliwej sytuacji. O opisywaniu zdarzeń, czynności, przedmiotów, emocji, uczuć w momencie uczestnictwa dziecka w nich samych, by miało ono kontakt z językiem i mogło owego języka się uczyć. Pamiętajmy jednak, by dziecka “w tej kąpieli nie utopić” – mówmy dużo, starajmy się otaczać słowem jednocześnie kierując się zasadą: im prostszy komunikat tym bardziej dla malucha zrozumiały. Dajmy dziecku czas na reakcję, nawet jeśli będzie to tylko słodkie “OOO” albo zaskakujące “ŁAŁ” to już jest rozmowa, jakaś forma dialogu i o to w całym procesie komunikacji chodzi.

Coraz częściej trafiają do mnie dzieci i młodzież mająca spore trudności z budowaniem poprawnych, dłuższych wypowiedzi, z używaniem odpowiedniej gramatyki i słownictwa, a ich dialogi z rodzicami, kolegami, nauczycielami przybierają najczęściej formę krótkich, mało treściwych, jedno/dwuwyrazowych haseł. Dlaczego? Odpowiedź jest prostsza niż Wam się wydaje – bo ze sobą nie rozmawiamy. Tak moi drodzy, nie rozmawiamy.

Wymieniamy wiadomości, MMSy, porozumiewamy się skrótami czy emotikonami, naszą uwagę skupia telefon, tablet i telewizor, nie poświęcamy zbyt wiele czasu na kontakt twarzą w twarz, na wymianę doświadczeń, opinii czy poglądów. Zamiast rozmawiać komunikujemy się zbyt prosto, zbyt szybko i często mocno nieskładnie. Prawdziwy, pełen emocji i zaangażowania w rozmowę dialog twarzą w twarz rzadko daje się słyszeć w domu, na ulicy, w pracy czy w poczekalni. Nie jest to oczywiście regułą, ale bardzo często powielanym schematem wynikającym z pozornego braku czasu i pędem za toczącym się wokół nas życiem.  A jeśli my dorośli tego nie robimy, nie możemy wymagać by robiły to nasze dzieci.
A jeśli nasze maluchy nie będą doskonalić umiejętności narracyjnych w dzieciństwie, marne szanse iż nie będą wykazywały problemów ze składnym wypowiadaniem się w szkole, a później w dorosłym już życiu.

W jaki sposób możemy od najmłodszych lat wspomagać rozwój narracji naszych dzieci?
A przy okazji sami nieco się w tej dziedzinie podszkolić?

Od pierwszych dni życia (a najlepiej jeszcze w brzuszku mamy) mówmy do dziecka i z dzieckiem. Opowiadajmy o otaczającym świecie, opisujmy czynności, okazujmy emocje, reagujmy na odgłosy maluszka, by zachęcić go do wchodzenia z nami w interakcje. Otaczajmy dziecko słowem – ale słowem poprawnym (nie zdrabniamy, nie ciumciamy, nie zniekształcamy wyrazów, nie używamy niepoprawnych form gramatycznych), bo dziecko patrzy, słucha i uczy się takich wzorców mowy jakie od nas otrzymuje.

Rozmawiajmy ze sobą. W trakcie powrotu z przedszkola, w domu, w samochodzie, podczas zabawy, w czasie codziennych zajęć. Zadawajmy pytania, zachęcające do dłuższych niż jedno słowo wypowiedzi, odpowiadajmy na “zaczepki” dziecka, stwarzajmy różnorodne sytuacje prowokujące do rozmów na mniej lub bardziej znane nam tematy. Nie bójmy się czegoś nie wiedzieć, nikt nie jest przecież idealny, a poszukiwanie odpowiedzi na dziecięce pytania może być dla nas samych niezwykle cenną lekcją.

Budujmy proste i złożone, poprawne gramatycznie zdania dostosowane treścią do możliwości dziecka. Jeśli my dorośli będziemy wypowiadać się w prawidłowy sposób dziecko słuchając naszych słów mimowolnie będzie naszą mowę naśladować. A co ciekawe nie tylko to co mówimy, ale także to w jaki sposób. Ważną rolę odgrywają tutaj emocje, mimika, gesty, nasze zaangażowanie i szczera radość z dialogu jaki możemy wspólnie prowadzić

Czytajmy książki. To doskonała okazja, by pobudzić dziecięcą wyobraźnię, dać się ponieść fantazji, ale także poznawać świat, panujące w nim reguły, dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe i następstwa czasu, uczyć się rozumienia i zadawania pytań, doskonalić swój warsztat narracyjny na niezliczoną ilość sposobów. Wybierajmy książeczki, które dają dziecku możliwość przeżywania, opowiadajmy co dzieje się na obrazkach, zadawajmy pytania, pokazujmy palcem i zachęcajmy do aktywnego uczestnictwa w czytaniu.

Odłóżmy na bok telefon, laptop i tablet, wyłączmy telewizor i radio, zostawmy na chwilę pracę, rachunki i obowiązki domowe (nie uciekną, naprawdę) i bądźmy ze sobą, bo nic nie zastąpi kontaktu z żywym człowiekiem. Zagrajmy w grę, zjedzmy wspólny posiłek, poleniuchujmy pod kocem, pójdźmy na spacer, cokolwiek byle razem i rozmawiajmy, o wszystkim.

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*