Moje dziecko nie mówi ..

Katarzyna Knopik - logopeda/ Czerwiec 11, 2019/ Rozwój dziecka, Zaburzenia rozwoju i mowy/ 1 comments

Drogie Mamy, potrzebuje porady. Mój syn ma 2.5 roku i mówi tylko kilka wyrazów. Pediatra na bilansie stwierdził, że ma jeszcze czas i kazał czekać. Ile mówią wasze dzieci? Jak to wygląda u was?

Mamusie co robić? Moja córka niedawno skończyła 3latka, jest bardzo bystra i wszystko rozumie, ale za nic nie chce powtarzać, sama mówi może kilka słów typu „mama, tata, daj, nie”. Zaczynam się martwić, że coś jest nie tak..

Byliśmy niedawno na bilansie dwulatka i lekarz dał mi skierowanie do logopedy, bo córka nie składa zdań i mało mówi. Doradźcie czy z takim małym dzieckiem jest sens iść do logopedy? Czy jeszcze poczekać? Wiem, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, że do 3 latek może nie mówić, ale trochę mnie to niepokoi.

Syn w wakacje skończył 4 latka, mówi dużo ale tak „po swojemu” , nawet ja mam problem żeby go zrozumieć. Wychowawczyni z przedszkola zasugerowała mi wizytę u logopedy. Powiedzcie jak wygląda u waszych maluszków w takim wieku mowa i czy mam powody do zmartwień.

Dziewczyny nie wiem co myśleć! Mój syn ma prawie 3 latka. Czytałam, że w tym wieku powinien już składać zdania, sporo mówić i powtarzać wyrazy, a on nic. Duka coś po swojemu , zna 5 słów na krzyż, złości się bo nikt go nie rozumie a ja nie mam już siły. Gdzie szukać pomocy? Gdzie się udać?




To tylko kilka przykładowych wpisów jakie zdarza mi się co rusz widywać na forach dla rodziców. Mamy pytają, szukają wsparcia, pocieszenia, rady… Szukają wskazówek co myśleć, co robić, jak pomóc, gdzie iść. W pewien sposób nawet te Mamy rozumiem, bo nie każdy rodzic ma odpowiednią wiedzę żeby prawidłowo ocenić rozwój dziecka.
Jestem w stanie zrozumieć niepokój, strach i obawy, ale dlaczego droga Mamo pytasz o to wszystko na forum? Pytasz obcych ludzi, którzy w większości tak samo jak Ty nie są specjalistami, co więcej nie widzą Twojego dziecka i nie do końca zdają sobie sprawę z całego obrazu opisanej sytuacji, bo bazują jedynie na swoich prywatnych doświadczeniach. To bardzo łudzące, że znajdziesz na forum odpowiedź w stu procentach odpowiadającą potrzebom i możliwościom TWOJEGO dziecka.

Druga strona medalu to osoby, które się na tych forach udzielają. Doradzają, komentują, mówią co trzeba zrobić, interpretują fakty, a koniec końców uspokajają albo wręcz przeciwnie straszą opierając się na tym co same widziały bądź słyszały. To bardzo bardzo bardzo niebezpieczne, bo faktem jest że każde dziecko jest inne, że każde ma swoje tempo rozwoju, że nie należy dzieci porównywać, ale NIGDY DO KOŃCA NIE WIESZ CO KRYJE SIĘ ZA FORUMOWYM „MOJE DZIECKO NIE MÓWI”.

Nie widzisz przecież tego konkretnego dziecka!
Nie wiesz jak się zachowuje, jak i czy patrzy we wskazanym kierunku, czy wskazuje i pokazuje palcem, jak się bawi, w jaki sposób rozumie świat, jak i czy słucha, co mówi, ile mówi, w jaki sposób mówi, czy naśladuje, jak zbudowane są jego narządy artykulacyjne, jak oddycha, jak połyka, jak przebiegała ciąża i poród, na co dziecko choruje i tak daje i tak dalej – a to jedynie część spraw na które zwróci uwagę bądź o jakie zapyta specjalista podczas konsultacji.

 

Nie możemy wymagać od rodziców (ani tych pytających, ani tych odpowiadających) kompleksowej i specjalistycznej wiedzy z zakresu logopedii – to samo dotyczy okulisty, laryngologa, fizjoterapeuty, alergologa, neurologa. Nie możemy wymagać znajomości norm rozwojowych, specyfiki wad wymowy, budowy anatomicznej, symptomów zaburzeń rozwoju. Nie możemy i nie wymagajmy.
Jedyne czego wymagajmy przede wszystkim od siebie to ROZSĄDEK !

Dlaczego to piszę? Bo gotuje się we mnie kiedy widzę słowa szukającej wsparcia mamy, a w komentarzach czytam jak córka sąsiadki tak miała, a teraz gada jak najęta. A synek jak poszedł do przedszkola to wśród dzieci sam się rozgadał. Bo kuzynka zaczęła mówić jak miała 5 lat i jakoś się nauczyła. Że wszystko w swoim czasie i w końcu zaskoczy z mową. Żeby dać spokój i nie szukać dziury w całym. Że do logopedy to w ostateczności, bo sam się nauczy ładnie mówić. Że trzeba dać dziecku czas, przeczekać, przemilczeć, a nie stresować wizytami u lekarzy.
Może tak właśnie będzie, a może być zupełnie inaczej.. i co wtedy? Kto odda nam czas przeczekany? Kto nadrobi utracone chwile? Kto weźmie odpowiedzialność za to, że zwlekało się za długo? NIKT.
Nie pytaj na forum, obserwuj i szukaj odpowiedzi u źródeł. Nie Tobie oceniać, przewidywać i doradzać – od tego są specjaliści, a wizyta u logopedy nie boli i na pewno żadnemu dziecku nie zaszkodziła.

Problem z oczkiem? – Okulista
Wysypka i zaczerwieniona skóra? – Alergolog
Słabe napięcie mięśniowe? – Fizjoterapeuta
Bolący ząbek? – Dentysta
Brak mowy? – LOGOPEDA

Share this Post

1 Comment

  1. Dzieci są bardzo różne! Moje dziecko mówiło wcześnie, ale spóźniło się, a rozwój jest inny! Bardzo podobał mi się sposób, w jaki artykuł poprawnie opisał wszystkie sygnały i sposób działania rodziców… W każdym razie zawsze należy zwracać uwagę na dziecko i miłość do niego!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*