Dziecko nie potrzebuje stymulacji. Ono potrzebuje Ciebie!

Katarzyna Knopik - logopeda/ Listopad 6, 2018/ Rozwój dziecka, Zabawy stymulujące/ 0 comments

Zabawki interaktywne, bajki edukacyjne, książeczki kontrastowe, zajęcia wspierające rozwój mowy, stymulacja od pierwszych dni życia.. brzmi znajomo? To tylko niewielka część haseł i sloganów reklamujących produkty czy usług dla dzieci. Współczesny rodzic, baa każdy rodzic chce przecież dla dziecka jak najlepiej więc jeśli może kupić edukacyjną grę, multimedialny program do nauki języków albo zapisać malucha na szereg zajęć dodatkowych zrobi to, by wspierać jego rozwój, by dziecku było łatwiej, lepiej, wygodniej.

Modna w ostatnim czasie stymulacja rozwoju dziecka stała się tak popularna, że stymulować chcą wszyscy i wszystko. Stymulujemy więc mowę, rozwój ruchowy, percepcję wzrokową i słuchową, ćwiczymy pamięć, szlifujemy języki obce, kupujemy te wszystkie polecane zabawki, książeczki, bajki, gadżety i zapełniamy dziecku plan dnia niemal co do minuty. Nie zastanawiając się nad jednym czy naszemu maluchowi to wszystko jest niezbędne do prawidłowego rozwoju?

Rozróżnić musimy dwie sprawy. Stymulacji czyli wspierania rozwoju, dodatkowych działań, zajęć czy terapii bez wątpienia wymagają dzieci z zaburzeniami (autyzmem, afazją, opóźnieniem w rozwoju mowy, dysleksją, zespołem Aspergera itp.) oraz dzieci z grupy wysokiego ryzyka np. wcześniaki. Ich rozwój narażony jest na nieprawidłowości już na starcie, trzeba go więc monitorować i wspierać, by wszystkie sfery rozwijały się zgodnie z oczekiwaniami.

Dzieci zdrowe natomiast, bez “skazy” rozwojowej stymulują się same. Poznając świat, bawiąc się, obserwując otoczenie, ucząc się i próbując nowych rzeczy same dla siebie są najlepszym nauczycielem, a zadaniem rodzica jest im rozwój po prostu umożliwić. Nie trzeba do tego specjalistycznych zabawek, edukacyjnych zajęć terapeutycznych ani programów multimedialnych. Potrzeba za to obecności żywej osoby, spokoju, czułości, miłości i zainteresowania. Dziecko potrzebuje po prostu Ciebie.

Potrzebuje, by do niego mówić, by pokazywać i opowiadać mu świat, by z nim rozmawiać, bawić się, próbować nowych rzeczy, by wspólnie spędzać czas.

Nie neguje w żaden sposób zajęć dodatkowych typu basen, taniec czy warsztaty plastyczne, nie mam nic przeciwko lekcjach angielskiego albo zajęciom z wczesnej nauki czytania. Nie mylmy jednak twórczej zabawy z niezbędną dla poprawy funkcjonowania terapią. Nie dajmy się zwariować, nie popadajmy w skrajności “modnej” stymulacji, nie zabierajmy dziecku kontaktu z drugim człowiekiem podsuwając mu w zamian nadmiar bodźców, ale bądźmy blisko, obserwujmy, wspierajmy i to wystarczy.

 

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*